Dlaczego zakupy poprawiają humor? Tak reaguje na nie mózg

Dlaczego zakupy sprawiają nam przyjemność?Dlaczego zakupy sprawiają nam przyjemność?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Kupujesz coś, na co od dawna masz ochotę, i od razu czujesz przypływ ekscytacji. Czasem wystarczy samo przeglądanie ofert albo oczekiwanie na przesyłkę. Dlaczego tak się dzieje?

Badania pokazują, że nasz mózg reaguje nie tylko na sam zakup, ale również na przewidywaną przyjemność z posiadania nowej rzeczy. Co ciekawe, radość może pojawić się jeszcze zanim wydamy pieniądze.

Dlaczego zakupy sprawiają nam przyjemność?

Kiedy widzimy coś, co chcielibyśmy mieć, nasz mózg zaczyna przewidywać przyjemność związaną z zakupem. Nie musimy nawet sięgać po portfel. Samo oglądanie ubrań, kosmetyków czy wyposażenia domu może wzbudzać zainteresowanie i ekscytację.

Jak wyjaśnia neurolog Heidi Moawad na łamach "NeurologyLive", podczas zakupów uruchamiają się mechanizmy związane z oczekiwaniem na nagrodę. Jednocześnie mózg ocenia, czy dana rzecz jest warta swojej ceny.

Dlatego możemy zachwycić się nową kurtką, ale po zobaczeniu metki zrezygnować z zakupu. Przyjemność z posiadania nowej rzeczy musi konkurować z myślą o wydaniu pieniędzy.

Dlaczego czekanie na paczkę jest takie ekscytujące?

Ważną rolę odgrywa dopamina, czyli substancja uczestnicząca między innymi w motywacji i oczekiwaniu na nagrodę. Jej działanie nie ogranicza się do momentu, w którym otrzymujemy coś przyjemnego.

Psycholożka Susan Weinschenk w artykule dla "Psychology Today" wyjaśnia, że oczekiwanie na nagrodę samo w sobie może pobudzać nas do działania. Przywołuje eksperymenty, w których reakcje związane z dopaminą pojawiały się jeszcze przed otrzymaniem nagrody.

To pomaga zrozumieć, dlaczego wybieranie produktu, składanie zamówienia i śledzenie przesyłki mogą być tak ekscytujące. Czasami najwięcej emocji towarzyszy właśnie oczekiwaniu, a nie samemu rozpakowaniu paczki.

Nie oznacza to jednak, że każdy odczuwa większą przyjemność przed zakupem niż po nim. Wiele zależy od osoby, produktu i okoliczności.

Dlaczego promocje i nowe produkty tak nas przyciągają?

Nie zawsze kupujemy wyłącznie to, czego potrzebujemy. Czasami wystarczy atrakcyjna oferta albo produkt, który szczególnie przyciągnie naszą uwagę.

Neuroekonomistka Uma Karmarkar z University of California w San Diego wyjaśnia, że mózg ocenia atrakcyjność oglądanych produktów nawet wtedy, gdy nie planujemy ich kupować. Dopiero później zaczynamy rozważać cenę i podejmować decyzję.

Znaczenie ma również sposób prezentowania towarów. Badania opisywane przez Karmarkar pokazują, że rekomendacje produktów podobnych do tych, które już oglądamy, mogą zwiększać nasze zainteresowanie zakupem.

Przykładowo osoba przeglądająca swetry może chętniej zdecydować się na zakup, gdy sklep pokazuje jej kolejne podobne modele. Nie oznacza to, że reklama zmusza nas do wydawania pieniędzy. Może jednak wpływać na to, na co zwracamy uwagę i co ostatecznie wybieramy.

Czy zakupy naprawdę poprawiają nastrój?

Nowa rzecz może sprawić przyjemność, szczególnie gdy długo na nią czekaliśmy. Radość może wynikać nie tylko z samego produktu, ale także z jego wybierania i oczekiwania na dostawę.

Nie oznacza to jednak, że zakupy są skutecznym sposobem radzenia sobie z trudnymi emocjami. Specjaliści brytyjskiej organizacji Priory Group zwracają uwagę, że niektóre osoby zaczynają kupować, aby na chwilę zapomnieć o stresie, smutku lub nudzie.

Problem pojawia się wtedy, gdy poprawa samopoczucia jest krótkotrwała, a potrzeba kolejnych zakupów powraca. Z czasem może to prowadzić do niepotrzebnych wydatków, zadłużenia i napięć w relacjach z bliskimi.

Kiedy zakupy przestają być niewinną przyjemnością?

Kupowanie rzeczy dla przyjemności samo w sobie nie jest niczym niepokojącym. Warto jednak zwrócić uwagę na sytuacje, w których coraz trudniej kontrolować wydatki.

Według Priory Group sygnałem ostrzegawczym może być regularne kupowanie niepotrzebnych przedmiotów, ukrywanie zakupów przed bliskimi, wydawanie pieniędzy mimo problemów finansowych lub wielokrotne nieudane próby ograniczenia zakupów.

Znaczenie ma również to, czy przeglądanie sklepów internetowych zaczyna zajmować coraz więcej czasu i przeszkadzać w codziennych obowiązkach.

Jak nie dać się ponieść emocjom podczas zakupów?

Przed rozpoczęciem zakupów warto ustalić, czego naprawdę potrzebujemy i ile możemy wydać. Uma Karmarkar radzi, aby określić cel zakupów oraz budżet jeszcze przed wejściem do sklepu lub rozpoczęciem przeglądania ofert.

Pomocne może być także przygotowanie listy i zastanowienie się, na co innego można przeznaczyć pieniądze. Jeśli zakup nie jest pilny, można odłożyć decyzję i sprawdzić później, czy dany produkt nadal wydaje się potrzebny.

Badania pokazują, że przyjemność z zakupów może zaczynać się na długo przed otrzymaniem nowej rzeczy. Dlatego warto odróżniać chwilową ekscytację od rzeczywistej potrzeby. To, że coś bardzo nam się podoba, nie musi oznaczać, że warto to kupić.

Źródła:

1. Heidi Moawad (2017), "Shopping and the Brain", NeurologyLive. Jak mózg reaguje na atrakcyjne produkty, ceny i decyzje zakupowe.

2. Susan Weinschenk (2015), "Shopping, Dopamine, and Anticipation", Psychology Today. Rola dopaminy, oczekiwania na nagrodę i ekscytacji związanej z zakupami internetowymi.

3. Christine Clark (2024), "The science of shopping: Neuroeconomist explains what happens in the brain when we buy", UC San Diego / Phys.org. Wypowiedzi Umy Karmarkar o atrakcyjności produktów, reklamach, rekomendacjach i decyzjach zakupowych.

4. Priory Group, "Time to checkout your addiction: why we shop and shop – and how to stop". Kompulsywne zakupy, ich związek z emocjami i sygnały ostrzegawcze.

Wybrane dla Ciebie