Myślisz, że inni cię nie lubią? To może być efekt liking gap

Po rozmowie z nowo poznaną osobą często pojawiają się wątpliwości, czy udało się zrobić dobre wrażenie. Tymczasem rozmówca mógł odebrać spotkanie znacznie lepiej, niż się wydaje.

Myślisz, że ktoś cię nie polubił? Twój mózg może cię oszukiwaćMyślisz, że ktoś cię nie polubił? Twój mózg może cię oszukiwać
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Seria pięciu badań, których wyniki opublikowano w 2018 roku w czasopiśmie "Psychological Science", wykazała, że ludzie często nie doceniają sympatii, jaką wzbudzają u innych.

Czym jest liking gap? Psychologowie wyjaśniają lukę sympatii

Psychologowie nazwali to zjawisko liking gap, czyli luką sympatii. Polega ono na tym, że ludzie często są przekonani, iż rozmówca polubił ich mniej, niż miało to miejsce w rzeczywistości. Różnica pojawia się między własną oceną tego, jakie wrażenie udało się zrobić, a faktyczną oceną drugiej osoby. Co ciekawe, badacze zaobserwowali ją zarówno podczas krótkich spotkań z nieznajomymi, jak i w rozwijających się znajomościach.

Myślimy, że inni lubią nas mniej, niż w rzeczywistości

Naukowcy chcieli sprawdzić, czy ludzie potrafią trafnie ocenić wrażenie, jakie robią na nowo poznanych osobach. W pierwszym eksperymencie uczestnicy rozmawiali w parach przez około pięć minut. Następnie każdy oceniał, jak bardzo polubił rozmówcę i jak bardzo, jego zdaniem, sam został polubiony.

W eksperymencie wzięło udział 36 osób, ale z analizy wykluczono jedną parę, ponieważ jej uczestnicy znali się wcześniej. Ostatecznie przeanalizowano odpowiedzi 34 osób. Badani oceniali własną sympatię do rozmówcy średnio na 5,82 punktu w siedmiostopniowej skali. Jednocześnie przypuszczali, że druga osoba polubiła ich jedynie na 5,17 punktu.

Podobną różnicę zaobserwowano w kolejnych eksperymentach. Uczestnicy zazwyczaj zakładali, że wzbudzili mniej sympatii, niż rzeczywiście deklarowali ich rozmówcy.

Rozmówcy okazują sympatię, ale często tego nie zauważamy

Badacze postanowili sprawdzić, dlaczego tak trudno nam rozpoznać pozytywne nastawienie innych osób. W jednym z eksperymentów nagrania rozmów oglądali niezależni obserwatorzy. Potrafili oni dostrzec oznaki sympatii między uczestnikami, podczas gdy sami rozmówcy często nie rozpoznawali, jak pozytywnie zostali odebrani.

Naukowcy przyjrzeli się również temu, co ludzie myślą o sobie po zakończonym spotkaniu. W eksperymencie z udziałem 84 studentów i niedawnych absolwentów Uniwersytetu Yale uczestnicy byli bardziej krytyczni wobec własnego zachowania niż wobec zachowania rozmówcy. Ta różnica częściowo wyjaśniała, dlaczego tak często zaniżali ocenę sympatii, jaką wzbudzili.

W praktyce oznacza to, że po rozmowie możemy bardziej skupiać się na własnych potknięciach niż na pozytywnych reakcjach drugiej osoby. To, co sami uznajemy za niezręczne, niekoniecznie ma takie samo znaczenie dla rozmówcy.

Osoby nieśmiałe częściej uważają, że zrobiły złe wrażenie

W pierwszym eksperymencie psychologowie sprawdzili również, czy nieśmiałość wpływa na ocenę tego, jak odbierają nas inni. Okazało się, że im bardziej nieśmiali byli uczestnicy, tym mocniej niedoceniali sympatię swoich rozmówców. U osób o niskim poziomie nieśmiałości różnica nie była istotna statystycznie.

Nie oznacza to jednak, że luka sympatii występuje wyłącznie u osób nieśmiałych. Podobne wyniki pojawiały się także w innych grupach badanych. Co więcej, zjawisko obserwowano zarówno po krótkich, jak i dłuższych rozmowach.

Psychologowie sprawdzili również, czy lepsze poznanie drugiej osoby pomaga trafniej ocenić jej nastawienie. W jednym z badań obserwowali studentów, którzy zamieszkali razem w akademikach. Nawet po kilku miesiącach uczestnicy nadal niedoceniali tego, jak bardzo lubili ich współlokatorzy. Dopiero podczas ostatniego pomiaru różnica przestała być widoczna.

Dlaczego po rozmowie tak łatwo źle ocenić samego siebie?

Autorzy badania zwrócili uwagę, że podczas rozmowy ludzie mają dostęp do własnych myśli i wątpliwości, ale nie wiedzą dokładnie, co myśli druga osoba. Mogą więc długo analizować swoje wypowiedzi, nie zdając sobie sprawy, że rozmówca odebrał spotkanie znacznie bardziej pozytywnie.

Wyniki nie oznaczają, że każdy nowo poznany człowiek nas polubi. Pokazują jednak, że własne odczucia po rozmowie nie zawsze są dobrym wskaźnikiem tego, jakie wrażenie zrobiliśmy. Badani wielokrotnie oceniali siebie surowiej, niż oceniali ich rozmówcy.

Wrażenie, że podczas rozmowy powiedziało się coś niewłaściwego lub nie wzbudziło sympatii, nie musi więc odpowiadać rzeczywistej ocenie rozmówcy. Druga osoba mogła odebrać spotkanie znacznie bardziej pozytywnie.

Mózg może więc podsuwać bardziej krytyczną ocenę własnego zachowania, niż wynikałoby to z rzeczywistego nastawienia rozmówcy.

Źródło: Boothby E.J., Cooney G., Sandstrom G.M., Clark M.S. (2018), "The Liking Gap in Conversations: Do People Like Us More Than We Think?", "Psychological Science", 29(11), 1742–1756.

Wybrane dla Ciebie